WYROK

 W IMIENIU  RZECZYPOSPOLITEJ  POLSKIEJ 

 

Sygn.  akt  IX W 1584/13                                                Dnia 6 sierpnia 2013 r.

 

Sąd Rejonowy w Olsztynie  Wydział IX  KARNY

 

w składzie : Przewodniczący: SSR Joann Siennicka

/.../ po rozpoznaniu sprawy w dniu 30 lipca 2013 r.

 

sprawcy Romana Ryszarda Przedwojskiego  /.../ obwinionego o to że:

 

w okresie od 12.02.2013 r. do 08.08.2013 r. w Olsztynie będąc członkiem zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Jaroty wbrew obowiązkowi nie udostępnił Andrzejowi Cieślikowskiemu - członkowi spółdzielni kopii umowy organów spółdzielni z wykonawcą prac remontowych przeprowadzonych

w bloku przy ul. Sikiryckiego /.../ tj. za wykroczenie z art. 27³ pkt 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych

                            orzeka:

 

  1. obwinionego Romana Ryszarda Przedwojskiego uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to z mocy art. 27³ pkt 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych skazuje go na karę 1000 (jednego tysiąca) złotych grzywny;

 

  1. na podstawie art. 118 § 1 kpw i art. 3 w zw. z art. 21 pkt. 2 ustawy

o opłatach  w sprawach karnych obciąża obwinionego zryczałtowanymi  wydatkami postępowania  w kwocie 100 (sto) złotych i opłatą w kwocie 100 (sto) złotych.

                                              

                                                                  /Odpis wyroku sporządzono 07.08.2013/

 

         / Uwagi AC do wyroku:

 W rozprawie 30.07.2013 r. uczestniczyli poza osobami z sądu:

 

Termin wniesienia apelacji wynosi 7 dni od daty doręczenia odpisu wyroku /

 

Uzasadnienie wyroku w skrócie /AC/.   Sygn. akt IX W 1584/13

 

         Roman Ryszard Przedwojski został obwiniony o wykroczenie z art.  27³ pkt 1 ustawy

o spółdzielniach mieszkaniowych polegające na tym, ze w okresie od 12.02.2013 r. do 08.05.2013 w Olsztynie będąc członkiem zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Jaroty wbrew obowiązkowi nie udostępnił Andrzejowi Cieślikowskiemu -  członkowi spółdzielni kopii umowy organów spółdzielni

z wykonawcą prac remontowych przeprowadzanych w bloku przy ul. Sikiryckiego 12 w Olsztynie.

 

         Roman Ryszard Przedwojski pełni funkcję Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Jaroty

w Olsztynie, deklaruje osiąganie średniego dochodu miesięcznego 16 500 zł, nie posiada nikogo na utrzymaniu, jest żonaty.

 

         Pokrzywdzony Andrzej Cieślikowski jest członkiem SM :Jaroty  w Olsztynie./.../

W przeszłości wielokrotnie wysyłał korespondencję do spółdzielni drogą elektroniczną ze swego adresu /.../ .Otrzymywał na nie  odpowiedzi.  W dniu 12 lutego 2012 2013 r. pokrzywdzony przesłał tą drogą do Zarządu SM Jaroty wniosek o wydanie mu kopii umowy z wykonawcy robót remontowych wykonywanych w budynku, /.../. We wniosku podał swoje dane i adres zamieszkania. Pod wnioskiem umieścił swoje imię i nazwisko. Pokrzywdzony nie otrzymał na powyższy wniosek odpowiedzi. W dniu 20 marca 2013 r, wysłał z ww adresu pismo do Zarządu

i Rady Nadzorczej SM Jaroty żądające, wobec niezrealizowania jego wniosku, wydania decyzji odmownej. Wskazał, że ponad miesięczny okres oczekiwania na tak prostą czynność jak wydanie kopii umowy jest lekceważeniem jego praw członka spółdzielni.  Pismo opatrzył swoim imieniem i nazwiskiem, wskazał w nim swój adres domowy. Nie otrzymał na nie odpowiedzi. Złożył wówczas wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko Zarządowi SM Jaroty z uwagi na naruszenie art 8¹ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

         Pokrzywdzony do dnia rozprawy nie uzyskał dokumentów, o jakie prosił.

        

         Obwiniony wiedział o powyższych wnioskach. Podjął decyzję o nieprzesyłaniu na nie odpowiedzi.

 

         W marcu 2012 r. z adresu pokrzywdzonego przesłane zostały do Zarządu SM Jaroty trzy wnioski noszące datę 29 marca 2003 r. podpisane przez /I...M.../. Pisma te pokrzywdzony pomyłkowo przesłał na adres Spółdzielni. Byウy to projekty przeznaczone dla /I...M.../. Sama /I...M.../ nie korzystała z adresu e-mail Andrzeja Cieślikowskiego i nie wysyłała z niego korespondencji. ( /dowody  numery kart akt.../).

        

         Obwiniony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.

 

            Wyjaśnił, iż do spółdzielni przyszło pismo drogą elektroniczną. Z jego treści wynikało,  że podpisał je Andrzej Cieślikowski będący członkiem SM Jaroty. Nie było jednak na nim podpisu elektronicznego ani odręcznego. Zawierało wniosek o wydanie kopii umowy z jednym z wykonawców prac remontowych /.../. Obwiniony przyznał, że członek spółdzielni ma prawo żądać wydania mu takiego dokumentu. Ze strony spółdzielni nie było reakcji na wniosek, bo nie było wiadomo, kto go wniósł. Nie zwracaウ się do pokrzywdzonego o uzupełnienie braków formalnych ani potwierdzenie, czy to on złożył wniosek o wydanie dokumentu, gdyż nie byウo takiego obowiązku. Wątpliwości wynikały z tego, iż wcześniej przychodziły z tego samego adres e-mail pisma podpisane przez różne osoby. Obwiniony sprecyzował, iż były to pisma podpisane przez /I...M.../. Obwiniony wyjaśnił, iż pokrzywdzony nie otrzymał żadnej odpowiedzi na swoje pisma, bo to była jego decyzja.

         Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego dotyczącym przyczyn, z jakich podjął on decyzję o niewydawaniu pokrzywdzonemu kopii dokumentów o jakie wnosił oraz

o nieudzieleniu jakiejkolwiek odpowiedzi na jego pisma. Argumentacja obwinionego jest nielogiczna, nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących  przepisach. Sąd uznał ją za przejaw przyjętej przez obwinionego linii obrony zmierzającej do uniknięcia odpowiedzialności za zarzucane wykroczenie.

 

         Bezspornym jest, iż pokrzywdzony w lutym 2013 r. złożył wniosek o wydanie mu kopii umowy z wykonawcą prac /.../. Do dnia dzisiejszego nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Jest on członkiem SM Jaroty. Wniosek wysłał ze swojego adresu e-mail, podpisał do imieniem i nazwiskiem podając swój adres zamieszkania.

 

         Jak zeznał pokrzywdzony, tą drogą wcześniej korespondował ze spółdzielnią

i otrzymywał odpowiedzi. Natomiast wniosek z lutego 2013 r. został zignorowany, podobnie jak kolejne pismo z marca 2013 r. A. Cieślikowski stanowczo zaprzeczył, by z jego adresu e-mail korzystały inne osoby. Pisma podpisane /”I.M.”/ przypadkowo i omyłkowo przesłał na adres SM Jaroty. Były to wzory, projekty przeznaczone dla /I. M./ . Pokrzywdzony pomagał jej w ich sformułowaniu.

         /I. M./ złożyła analogiczne zeznania. Zaprzeczyła, by korzystała z poczty elektronicznej pokrzywdzonego. Podała, iż była członkiem SM Jaroty do połowy 2012 r. Przyznała, iż zwracała się do pokrzywdzonego o pomoc w formułowaniu pism.

        

         Sąd w całości podzielił zeznania świadków uznając je za spójne, logiczne, rzeczowe

i konsekwentne w toku całego postępowania.

         Art.  27³ pkt 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych stanowi, że podlega karze kto, będąc członkiem zarządu spółdzielni mieszkaniowej, pełnomocnikiem albo likwidatorem wbrew obowiązkowi dopuszcza do tego, że spółdzielnia nie udostępnia członkowi spółdzielni mieszkaniowej odpisów oraz kopii dokumentów, o których owa w art.  8¹ .

         Z art.  8¹ cyt. ustawy wynika, iż członek /sm/ ma prawo otrzymania odpisu statutu

i regulaminów oraz kopii uchwał organów spółdzielni i protokołów obrad organów spółdzielni, protokołów lustracji, rocznych sprawozdań finansowych oraz faktur i umów zawieranych przez spółdzielnie z osobami trzecimi.

         Spółdzielnia, zgodnie z art.  18 § 3 ustawy prawo spółdzielcze może odmówić członkowi wglądu do umów zawieranych z osobami trzecimi, jeżeli naruszałoby to prawa tych osób lub leżeli istnieje obawa, że członek wykorzysta pozyskane informacje w celach sprzecznych z interesem spółdzielni i przez to wyrządzić spółdzielni znaczną szkodę. Odmowa powinna być wyrażona na piśmie. Członek, któremu odmówiono wglądu do umów zawieranych przez spółdzielnie z osobami trzecimi,  może złożyć wniosek do sądu rejestrowego o zobowiązanie spółdzielni do udostępnienia tych umów. Wniosek należy złożyć w terminie siedmiu dni od dnia doręczenia członkowi pisemnej umowy.

         Z art 18 § 1 w/w ustawy wynika, iż prawa i obowiązki wynikające z członkostwa

w spółdzielni są dla wszystkich członków równe.

        

         Nie ulega wątpliwości, iż Andrzej Cieślikowski jest członkiem SM Jaroty i był nim a chwili składania podmiotowego wniosku. Dokumenty, o kopie których wnosił, należą do wymienionych

 w art.  8¹ ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Powołane przepisy jednoznacznie wskazują na obowiązek członków zarządu /sm/ wydania ich członkowi spółdzielni. Ani ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, ani prawo spółdzielcze, ani statut SM Jaroty nie precyzują wymogów formalnych, jakie wniosek  taki ma spełniać. W statucie jest mowa jedynie o formie pisemnej. Pismo z dnia 12 lutego 2013 r. opatrzone było imieniem i nazwiskiem oraz adresem zamieszkania Andrzeja Cieślikowskiego. Wbrew twierdzeniom obwinionego nie istniały wątpliwości, kto wniosek ten złożył.

Z relacji pokrzywdzonego i obwinionego wynika, iż z tego samego adresu pokrzywdzony korzystał  w przeszłości i otrzymywał  odpowiedzi z SM Jaroty. Tym razem jego wniosek został zignorowany. Pokrzywdzony nie otrzymał żadnej odpowiedzi, także odmownej, co uniemożliwiałoby mu wniesienie wniosku do sądu rejestrowego, o jakim mowa w art. 18 § 3 ustawy prawo spółdzielcze.

        

         Rzekome wątpliwości dotyczące autora pisma oraz jego uprawnień do składania wniosku

o wydanie kopii umowy z wykonawcą robót remontowych mogły zostać usunięte, gdyż pokrzywdzony podawał swój adres domowy. Istniała zatem możliwość ustalenia, czy z wnioskiem tym wystąpił członek spółdzielni. Nie uczyniono tego. Z wyjaśnień obwinionego wynika, iż to on podjął decyzje o nieudzielaniu odpowiedzi na przedmiotowe pismo. Była ona nieuzasadniona

w świetle wcześniejszych odpowiedzi udzielanych udzielanych przez spółdzielnię pokrzywdzonemu na pisma kierowane drogą elektroniczną z tego samego adresu. Sam obwiniony przyznał, iż

w podobny sposób korespondują ze spółdzielnią inni członkowie. Wysyłają drogą elektroniczną pisma, które nie są opatrywane podpisem odręcznym ani elektronicznym. Niezrozumiałe jest zatem stawianie takich wymogów jedynie pokrzywdzonemu.  Tłumaczenie obwinionego, iż miał zastrzeżenia, kto przedmiotowy wniosek złożył nie są przekonujące. Wysłanie z tego samego adresu pisma podpisanego przez /I.M./, która także była członkiem  SM Jaroty, nie stanowi przeszkody do uznania, iż przedmiotowy wniosek pochodził od osoby , która podpisała się jako Andrzej Cieślikowski . Zdarza się, że z tego samego adresu e-mail korzysta kilka osób. Pokrzywdzony wyjaśnił , jak doszło do wysłania tych pism, była to pomyłka. Pokrzywdzony przesyłała wzory, projekty pisma /I.M./. Jak wynika z komentarza obwinionego jakim pisma te zostały opatrzone w piśmie „Jaroty” (k.36) ocenił je w taki właśnie sposób.

 

         Statut SM Jaroty w § 7 pkt 6 stanowi, iż członkowie spółdzielni maja prawo zaznajamiania się m. in. z umowami zawieranymi przez spółdzielnię  z osobami trzecimi. Członkowie zainteresowani takimi dokumentami lub otrzymaniem ich kopii zgłaszają pisemnie zarządowi wykaz dokumentów. Zarząd wyznacza termin udostępnienia ich lub wydania kopii, nie dłuższy jednak niż 30 dni - § 8 statutu.

        

         Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, by istniały przesłanki uzasadniające odmowę pokrzywdzonemu wglądu do przedmiotowej umowy  określone w  art. 18 § 3 prawa spółdzielczego. Także sam obwiniony nie podnosił tego argumentu. Zgodnie z art. 18 § 3 prawa spółdzielczego i  § 8 ust 4 statutu SM Jaroty, także odmowa taka powinna być  wyrażona na piśmie. Bezspornym jest, że pismo pokrzywdzonego pozostało bez odpowiedzi.

        

         Mając powyższe na uwadze wina obwinionego nie budzi wątpliwości.

         Obwiniony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona wykroczenia określonego w art. 27³ pkt 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

 

         Przy wymiarze kary Sad jako okoliczność obciążającą wziął pod uwagę uprzednia karalność obwinionego  za podobne wykroczenie (sygn. akt IX W 3557/11).

 

         W świetle wskazanych wyżej okoliczności Sad orzekła wobec obwinionego karę grzywny

w wysokości 1000 złotych.  Orzeczona kara, w ocenie Sądu, jest  współmierna do stopnia zawinienia obwinionego i społecznej szkodliwości zarzucanego mu czynu i nie może być postrzegana jako rażąco surowa. 

 

         Sąd na podstawie art. 118  § 1 kpw i art. 3 ust. 1 w zw. z art. 21 pkt 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych obciążył obwinionego zryczałtowanymi wydatkami postępowania i opłatą

w łącznej kwocie 200 złotych, uznając, iż osiągane przez niego dochody pozwalają na ich uiszczenie.